Pierwszy tydzień na uczelni i jakieś choróbsko, które mi się przyplątało, tak mnie wymęczyły, że nawet filmu nie chciało mi się oglądać w piątek i dopiero wczoraj, w sobotę, coś obejrzałam. W dodatku obiecałam sobie, że w weekendy będę dekupażować, bo na tygodniu nie ma czasu. Ale mi się nie chciało :/ I właśnie sobie uświadomiłam, że nie powinnam trzymać farby na balkonie, bo temperatura w nocy spada do 0 stopni, a przecież farba powinna być powyżej 5 trzymana. Słowem: czeka na mnie herbatnica, dwie butelki, trochę drewnianych drobiazgów do ozdobienia a mi się nie chce.
Znajduję czas, siły i chęci na kolczyki. Ale takie zwykłe, koralikowe (ta, a chciałam się uczyć wire wrappingu). Wczoraj zrobiłam trzy nowe pary. Nie mieszczą mi się one już do koszyczka, walają się po całej półce, co jest niezwykle męczące, gdy muszę z niej zetrzeć kurz. Czas chyba zainwestować w jakąś większą szkatułkę lub- co byłoby połączeniem przyjemnego z pożytecznym- jakąś jedną zdekupażować.

Tak czy siak przedstawiam nowe wzory. I drobna rewolucja- od dzisiaj będę opisywać z czego zostały wykonane dane kolczyki czy inny element biżuterii.

Perełki w perłowej koronie

(wykonane z perełek podobno szklanych- są trochę zbyt lekkie jak na szkło, 10 mm i 4 mm, drucika jubilerskiego o,25 mm i metalowych bigli, które może z czasem zostaną wymienione)


Mroźna jesień

(zestawienie pomarańczowo-czerwonego koralika crackle z białym ma nawiążywać do szronu, który można oglądać nad ranem; w dodatku rurka dystansowa, całość na szpilce jubilerskiej)


Z kwiatową gałązką


(wykonane z masy perłowej, kuleczek w kolorze srebrnym i ozdobnej przekładki- kwiatuszka; całość na szpilce jubilerskiej, z zastosowaniem druciak jubilerskiego)


To już druga wersja tych ostatnich kolczyków. Zainspirowane były pośrednio tym kursem (chodzi o fakt nawleczenia jakiegoś wzoru na wierzchu koralika). Pierwsza wersja to była po prostu masa perłowa i na dole, na loopika, podczepiony kwiatek. Nie wyglądało to zbyt dobrze, bo kwiatek po prostu był zbyt mały w stosunku do czerwonego koła.


Name:

Komentarze:

29.08.2012, 08:53 :: 82.135.81.228
bzDPDceM
sprawa jest bardziej złożona wtckyzi się gryzą a wp nie chce przyjąć ścieżki bezpośredniej wbijanej na sztywno robi z niej względną i wtedy się sypie co ciekawe mnie za każdym razem