Jako że Święta tuż tuż, wzięłam się w końcu za wyplatanie prezentów ;) Na razie tylko dwie pary kolczyków ze srebrnymi sztyftami, jedne z nich już trafiły do Eweliny, która akurat wylądowała w szpitalu :( Co do drugich jeszcze nie zdecydowałam o ich losie (wczoraj mama chciała ja skubnąć na prezent dla swojej pracownicy, ale uznała, że tej drugiej też musiałaby coś dać, a dwóch par akurat nie miałam). Więc wylądują w paczusi dla kogoś z rodziny.

Niebieska markiza
(trafiła wczoraj do Eweliny)
trudno mi było dobrze wyostrzyć to zdjęcie :/ Ta drobnica jest wyjątkowo niefotogeniczna
(szkło crackle, szklane koraliki, kwarc jagodowy)

Granatowy Szejk
(Noc Kairu i szklane koraliki)

Niebieska Markiza taka niewielka była, coś koło 2,5-3cm długości. Szejk już znacznie większy i cięższy.
Name:

Komentarze: