Czas na herbatę


Link 14.11.2010 :: 21:13 Komentuj (0)
W ten weekend postanowiłam wziąć się za trochę zaniedbany decoupage. Efektem była herbatnica, na którą pomysł miałam od bardzo dawna, ale brakowało mi wiecznie czasu. Ogólnie wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazywały mi, że nie powinnam się za nią zabierać i w sumie powinnam jej nie zaczynać. Na początku zaginął gdzieś mój klej stamperii, z którego byłam naprawdę zadowolona i musiałam kupić nowy, a że szkoda mi było na kolejny stamperii (bo tamten przecież używałam tylko 2 razy), kupiłam jakiś inny, z którym współpraca nie ułożyła mi się najlepiej :( Serwetka się podarła, pomarszczyła i efekt jest straszny (w rzeczywistości jeszcze gorzej niż na zdjęciach). Oczywiście pozostaje mi dodać trochę cieniowania (wtedy to już porażka będzie, bo nie umiem tego robić) i kilka warstw lakieru.

Panie i Panowie:

Dodam, że bardzo lubię ten motyw słoneczników.
Zdjęcie kiepskawe, ale nie mam znowu czasu bawić się w szukanie dobrego oświetlenia, a balans bieli nie wychwycił mi za bardzo światła żarówki :/


Butelka decoupage


Link 02.10.2010 :: 21:49 Komentuj (1)
Po niemal 2-tygodniowej nieobecności wracam żeby zaprezentować najnowsze prace.
Z decoupage wykonałam ostatnio szczotkę do włosów, breloczek i butelkę. I niestety dysponuję zdjęciem tylko butelki. Jestem z siebie i zła, i zadowolona jednocześnie. Zła, bo za dużo tego zielonego. Zadowolona- bo coraz mniej marszczy mi się serwetka przy naklejaniu :)


Głupia jestem, bo nie pomyślałam, i zalakierowałam korek razem z butelką i teraz już jej się nie otworzy :/


Najpierwsze prace


Link 13.09.2010 :: 19:11 Komentuj (3)
Korzystając z chwili odpoczynku od nauki do kampanii wrześniowej postanowiłam przedstawić swoje 3 najpierwsze prace wykonane techniką decoupage.

Zegar- jeszcze niedokończony (zostaje mi domalować niedoróbki, polakierować).

Doniczka- teraz jeszcze pokryłam ją warstwą lakieru jachtowego, dzięki czemu ładnie błyszczy. Zdjęcie było wykonane przed dodaniem tej warstwy lakieru.
Na doniczce widać, że serwetka mi się pomarszczyła :( Być może był to klej, na który wiele osób narzeka na różnego rodzaju forach, a dodatkowo jeszcze moja "zieloność". Trening czyni mistrza.

Stojaczek na długopisy na biurko- dalszy ciąg motywów jesiennych. Shabby chic+ cieniowanie, po raz pierwszy w moim wydaniu.

Tymczasem w dalszym ciągu nie wiem, jakich pędzli potrzebuję :/ Czy mają być z włosia naturalnego, czy z syntetycznego. Okrągłe, koci języczek czy z równo ściętym włosiem? Miałam nadzieję zamówić je jeszcze przed wyjazdem, ale moje pytanie na jednym z forów zostało wrzucone do jednego wielkiego worka o tytule tak ogólnym, że mam wrażenie, iż nikt mi na to nie odpowie. Chyba nie pozostaje mi nic innego jak metoda prób i błędów.